Tryb sceniczny
Obierki
Jest w pewnej wiosce knajpa na rogu
Prowadzą do niej wszystkie drogi
Mętne sny rodem z piwa beczki
Poprzez knajpiane fruną drzwiczki
Nucą ziemniaczane obierki
Smutną pieśń ziemniaczaną
Grzmi proboszcz na swe owieczki
Oni i tak tutaj zostaną
W kuflu się schowa i duży i mały
Możesz na kredyt pić u pani Frani
Bo Frania to swojska jest kobita
Rozumie potrzeby u rolnika
Nucą ziemniaczane obierki...
Pod oknem drzemie gajowy z rowerem
Obok strażacy zapijają koszerem
Smutek po spalonej remizie
- Pani Franiu, pani podejdzie tu bliżej
Nucą ziemniaczane obierki...
Spod stołu widać prawą nogę Mańka
Przed knajpą czeka wciąż jego furmanka
Toteż z transportem kłopotów facet nie ma
Koń sam zawiezie go gdzie trzeba
Nucą ziemniaczane obierki...