Wróć do utworu

Tryb sceniczny

Ataman

Jak do groźnej rzeki

Precz kozacy pchnęli

Precz kozacy pchnęli

Sto tysięcy koni w cwał

I pokryły pola

I pokryły brzegi

Setki porąbanych

I poprzestrzelanych ciał


Miło bracia Miło

Miło bracia żyć

Z naszym atamanem

Nie ma co się martwić nic


Ataman wie dobrze

I wybiera mądrze

Szwadronami w konie

Zapomnieli o mnie wnet

Mają przydział doli

Tej kozackiej woli

Mnie pylista ziemia

Rozpalony gorzki step


Miło bracia Miło...


Ech ta pierwsza kula

Ech ta pierwsza kula

Ech ta pierwsza kula

Koń się o nią potknął sam

Ech ta druga kula

Ech ta druga kula

Ech ta druga kula

Co ją w sercu nosić mam


Miło bracia Miło...


Żonka się posmuci

Za koleżką rzuci

Za innego pójdzie

Pamięć o mnie przyćmi dal

Tej wolności szkoda gdy

Już się po niej rzeka szkli

Szkoda ostrej szabli

Bułanego konia żal